Villa czy domek?
Wiele osób decydując się na budowę własnego domu, staje przed dylematem – wielki czy mały? Wybór częściowo podyktowany jest możliwościami finansowymi. Często decydując się na budowę, małżonkowie wolą wybudować dom większy niż mniejszy. Poza tradycyjnymi pomieszczeniami (pokoje, łazienki, kuchnia, salon, sypialnia) buduje się w nim wiele dodatkowych, jak salony na każdym piętrze, biblioteki, sale ćwiczeń, gabinety, jadalnie itd. Ludzie, którzy do tej pory mieszkali w bloku, „upijają się” wolną przestrzenią. Budują wielkie domy, a w nich ogromne pokoje i pomieszczenia, które później często nie funkcjonują w życiu realnym, ponieważ nie są w ogóle użytkowane. Z budową wielkich domów wiążą się równie wielkie koszty, które spłaca się nie latami, a dekadami. Problemy pojawiają się też w życiu codziennym – trudno ogrzać tak wielką przestrzeń skutecznie, a do tego dochodzą wielkie rachunki lub też należy zakupić wyjątkowo dużo paliwa (drewna, węgla). O wielkie domostwa trudno dbać i je w pełni umeblować, a gdy dzieci przeniosą się na swoje, w sporej części przestaje on być użytkowany. Mimo to spotyka się bardzo wiele tego typu budowli w Polsce. Niewiele osób decyduje się na budowę małego domku, który przecież posiada wiele zalet. Pozwala zachować atmosferę intymności, oznacza mniejszy wkład finansowy, a zimą przytulne ciepło. Gdy dzieci staną się dorosłe i wyprowadzą się, mniej odczuwa się osamotnienie. Mniejszą przestrzeń łatwo utrzymać w czystości. Jednak większość osób decyduje się na budowę posiadłości o tak zwanych słusznych gabarytach, choć na dłuższą metę jest to niepotrzebne. Warto by się zastanowić, z czego wynikają takie decyzje.